Czasami książki trafiają w nasze ręce dokładnie wtedy, kiedy najbardziej potrzebujemy zawartej w nich lekcji. Ostatni czas skłonił mnie do głębokiej autorefleksji, do której przyczyniły się dwie niezwykłe lektury. Obie okazały się fascynującą przygodą z analizą samego siebie.
Pierwsza z nich to „Szczęście czy fart?” (Álex Rovira Celma, Fernando Trías de Bes). Książkę tę przeczytałem dzięki Jackowi Magierze, wczoraj dotarła do mnie bardzo smutna wiadomość o jego odejściu. Tym mocniej i głębiej rezonuje we mnie teraz przesłanie tej lektury. To piękna, metaforyczna opowieść o tym, że ślepy traf zdarza się rzadko, a prawdziwe szczęście to coś, na co musimy sami zapracować, tworząc odpowiednie warunki. Lekcja o proaktywności i braniu odpowiedzialności za własne życie, którą z pewnością zapamiętam na długo.
Druga pozycja to „Myślenie pytaniami” (Marilee Adams). Trafiła do mnie z polecenia kolegi ze studiów coachingowych w Instytut Mukoid Komunikacja dla Rozwoju. To absolutny "game changer" w kontekście przywództwa, coachingu, ale też codziennego życia. Autorka genialnie pokazuje, jak zmiana wewnętrznego dialogu i przejście od pytań „Wyrokującego” do pytań „Uczącego się” potrafi całkowicie odmienić naszą perspektywę i otworzyć nowe możliwości.
Zarówno stworzenie warunków dla szczęścia, jak i zadawanie sobie właściwych pytań, wymaga jednego: odwagi do spojrzenia w głąb siebie.
hasztagrozwojosobisty hasztagcoaching hasztagautorefleksja hasztagksiazki hasztagMyśleniePytaniami hasztagSzczęścieCzyFart hasztagInstytutMukoid hasztagmindset hasztagleadership